• Wpisów:203
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:06
  • Licznik odwiedzin:6 794 / 1551 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
SIŁAAAAAAAAAAA!!!
 

 
Wiem, bywało różnie, paskudnie i cudnie
i chuj wie, co z jutrem, lecz później nie umknę
tym pięknym chwilom, co zmieniły mnie na amen
jestem lepszym człowiekiem, choć nie idzie zgodnie z planem
Żyj spokojnie, niech Ci się wiedzie
i nie rozmawiajmy dzisiaj bo nie wiem co mam powiedzieć
zadzwoń do mnie za kilka lat
ja na pewno nie zapomnę jak pozmieniałaś mój świat
Jestem rozchwianym emocjonalnie typem
co ciągle spierdalał przed powagą w świat liter
raz dzwonię w nocy pijany w trupa
i brzmię jak gość co naprawdę już upadł
raz proszę tylko nie kłóćmy się wreszcie
po prostu żyjmy osobno, i łapmy szczęście
Nie wiem który ja jestem teraz prawdziwy
bo nie czuję się sobą wcale, świat jest dziwny
 

 
ten dzień jest jakiś chory.
Wszyscy płaczą..tylko ja jakaś bezuczuciowa...
niech to się skończy.
 

 
Yo, możesz być pewna że nie pękam jeśli chodzi o jutro
bo jutra nie ma dla mnie, kalendarze wiszą tu na próżno
nic nie warte są te dni, które spadły z kartek
dzisiaj nie ma ich i niech zostaną chujowym żartem
możesz być pewna, że już nie pamiętam o nich
sory, chciałbym nie pamiętać o nich
nie jestem pewien czy wrócę tam z powrotem
i nie dam ci pewności na 100 procent
bo nie jestem zdrowy
i już nie jestem, kurwa umrę jako alkoholik
matula mówi mi bym przestał o tym mówić głośno
i tak dosadnie, mamo zbyt dużo przenośni
społeczna degradacja strzępami godności
możesz być pewna, że ci powiem prawdę bejbe
ale jedna na 10 zakuje cię w serce
i wtedy będziesz biatch a nie bejbe
i wtedy wrócisz do korzeni ty
a ja już nie chcę Tennessee.
 

 


hahahah no więc ten tegoo... xD

W CZWARTEK MAŁA MISJA
  • awatar Ausländer: blog opisujący życie za granicą 15latki. Zajrzyj proszę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
w sumie...jeszcze jedno : )
błagam, nie zabijcie mnie
 

 
co tu pisać ????? urodzinki Moniczki fajowe, letni trip hahah jeśli ktoś w Krajence widział dziwnie szczesliwych ludzi którzy krzyczą w niebogłosy....TO NIE MY !

zdjecia nieobrobione, jebane kalkulatorkiem DDDDDDDDDDD TAAAAKIE SUUPER !




HAHAHHAHAHAH NO TAAAK.....
 

 
TEN DZIEŃ POMIMO DESZCZU JEST PIĘKNY!



 

 
Wszystko u Wszystkich sie pieprzy. Tylko u mnie jakoś normalnie, przynajmniej tak mi sie wydaje.

"KOCHANIE I SRANIE TO DWA UŚCISKI. KOCHANIE NIE DAJE SPAĆ, A SRANIE ŚCISKA KISZKI" - przecudowne słowa Marlenki Chudziak z pokoju 311 <3
moja najmilsza, nie martw się, możesz na mnie liczyć..NA NAS! MNIE I MONICZKĘ ! Jesteśmy z Tobą nawet jeśli nie ma Nas wkoło Ciebie ! Jesteś najcudowniejszą i najśmieszniejszą Marlenka jaką kiedykolwiek poznałam. Mieszkanie z Wami moje kochane dziołchy to czysta przyjemność !
Ogromnie sie cieszę, że Was poznałam ! Jesteście moimi małymi szczęściami. Dziękuję za to, że jakoś jeszcze dajecie radę ze mną wytrzymać.
ZAWSZE MOŻE BYĆ ŹLE, ALE JUTRO BĘDZIE LEPSZE!
 

 
kolejny dzień szkoły...
nerwy, nerwy i jeszcze raz nerwy !
czasem zasnęłabym i obudziła sie tydzień po tych wszystkich problemach : )
niby wszystko jest dobrze i na każdą sytuacje patrzę teraz z dobrej strony, ale czasem brak mi na to sił, tak po prostu. Nie wiem, chciałabym chociaż troszeczkę odzwierciedlić to co teraz dzieje się ze mną, ale nie potrafię. To jakoś trudno odzwierciedlić. Zaraz nauka..wieczór..kolacja..nieprzespana nocka zarwana na oglądaniu starych zdjęć...Ooo tak! jak ja to uwielbiam..
 

 
Najchętniej zwiałbym stąd, dając Ci spokój
i może się uda, dowiesz się jeszcze w tym roku,
jeśli będzie okazja wylecieć w pizdu
to skorzystam z niej, bo nie trzyma mnie już nic tu.
I nie mam nic już, zbieram wszystko od nowa,
najpierw siebie do kupy, by cokolwiek móc zbudować.
Mój świat runął z fundamentami, słowo
muszę posprzątać by postawić je na nowo.
Każde z nas musi pójść inną drogą
i żyć osobno, nie możemy żyć ze sobą.
Za kilka lat mi powiesz, że u Ciebie wszystko spoko
będzie tak, ja wierzę w to głęboko.
 

 

Żyj spokojnie, niech Ci się wiedzie
i nie rozmawiajmy dzisiaj bo nie wiem co mam powiedzieć
zadzwoń do mnie za kilka lat
ja na pewno nie zapomnę jak pozmieniałaś mój świat
  • awatar Ulatniam się tak pięknie: moje uwielbienie <3
  • awatar Szeeejdi: Hej, miło tu u Ciebie. Może wpadniesz do mnie i skomentujesz moje dwa wpisy? Zależy mi, bo dopiero zaczynam i ciekawi mnie waszą opinia! A jak spodoba się, zaobserwuj, bądź dodaj do znajomych:) Buźka!
  • awatar Szpunka: Lubię.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Moje cudne, kochane , najpiękniejsze ;***
Internat z Wami, to jest coś !
a Szymusiowi dziękuje za wytłumaczenie niemieckiego! DANKE !
 

 

GAŁEK TAKI NIEDOBRY...
 

 
po 70 dniach przerwy wracam. Dobrze nie jest, źle też nie. Stabilnie. Ta stabilność mnie wykańcza. Zmiana otoczenia, nowe złe nawyki bardzo na mnie wpłynęły... czy da sie to naprawić ? Nie. Już drugi raz nie będę tym samym człowiekiem. Nikt mi nie zwróci łez ani smutku czy chwil radości. Siedze w interku, oglądam durne stare zdjęcia do których mam niezwykły sentyment, czasem popłakuje jak dziecko. Tak bywa. Łatwo być nie może.
 

 
No cóż. Widze, że jeszcze ktoś o mnie pamięta : )
Po 41 dniach postanowiłam napisać.
Wszystko jest OK, przynajmniej tak sie oszukuje.
Ferie za 4 dni, więc jak najbardziej optymistycznie.
Lepiej, jak na chwile obecną, być nie może.
 

 
Budzisz sie i mówisz: Kurwa, życie miało być sprawiedliwe..
 

 
  • awatar sick.suicide: prawda, uczucie niszczy zawsze, bardziej niż cokolwiek innego.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Poznajemy sie na człowieku wtedy,
kiedy zaczyna sie jebać.
Gdy wspólne rozmowy przeradzają sie w kłótnie.
Kiedy nie jesteśmy w stanie opisać
naszego stanu psychicznego,
który niszczy sie z każdym
niepotrzebnie wypowiedzianym słowem.
Kiedy kochamy tak bardzo i tak ślepo,
że nie wiemy czy robimy dobrze,
czy ranimy. Może jestem trudna,
uparta i wyrządzam Ci krzywdę.
Może i kłócimy sie o byle co
i boli mnie to. Ale kocham Cie.
Jak żadna inna na tym świecie.
 

 
Tylko to, co czujesz mnie interesuje.
 

 
Udawanie wymaga siły, a dziś jej nie mam.
Więc nie pytaj co u mnie.
 

 
Musze nauczyć sie jednej cholernie ważnej rzeczy.
Nie mogę przejmować sie za każdym razem,
kiedy powiesz mi coś niemiłego,
kiedy skrzywdzisz mnie w jakiś sposób,
nawet nieświadomie. Czuje wtedy, że wszystko tracę.
Nie mogę też cieszyć sie, gdy powiesz mi coś miłego,
przytulisz, pocałujesz, nawet porozmawiasz.
Dostaje wtedy nową porcję endorfin,
mój płomyk nadziei rozpala się.
A potem znów gwałtownie go gasisz.
To chyba znaczy, że muszę nauczyć się żyć bez Ciebie,
być obojętną. Obawiam się tylko,
że teraz jest to już niemożliwe.
 

 
Przecież to nie ma sensu.
I tak coś spier*ole : )))
 

 
Dwie godziny snu przez 24 godziny zawsze OK.
Chyba nie umie już spać całkowicie spokojnie.
Każdy szmer mnie budzi. Koszmary męczą coraz bardziej.
Chciałabym mieć kogoś obok, wtedy, kiedy sie kłade do snu
I wtedy, kiedy rano wstaje. Kogoś, przy kim nie bałabym sie snu.
 

 
'Papieros w dłoni cicho zgasł
Siedzę sam, późno już
Za oknem księżyc świeci sam
Dobrze mu tak - jest nas dwóch
Znów próbuję cofnąć czas Boję się,
że nie zmienię nic
(...)I boję się każdego dnia
Że pęknie nam pod nogami lód
I co po drodze czeka nas
Nie chcę myśleć już
(...) A jeśli pójdzie coś nie tak
I siebie znać nie będziemy już
Nie powiem jak mi ciebie brak
Bo nie ma takich słów'

Jak miłość może być silna?
Znów się męcze. Dobrze mi z tym.
Jakoś polubiłam katowanie swojego umysłu i ciała.
Od ponad tygodnia ten sam sen. Ten sam ból. Ten sam krzyk,
Kiedy zrywam się z łóżka.

Co do spraw ja kontra rodzina, to jest dobrze.
Jakoś potrafie ukoić nerwy. Świeta, o ile wogole beda to w samotnosci.
Ojciec w delegacji, mama w pracy, Dagmara u babci. I ja. Znow sama.
Sylwester. Ojciec w delegaji, mama w pracy, Dagmara u babci. I ja. Znow sama. A jeszcze miesiac temu bym sie z tego cieszyła. Chciałam zrobić miłą niespodziankę, chciałam te swieta i sylwestra przeżyc wyjątkowo, zwyjatkową osobą. No ale przecież jestem Natala i zawsze musze coś spierdolić..

Dobranoc!
 

 
Wiesz, to nie jest tak, że próbuję gdzieś uciec,
a nawet jeśli, to możesz być pewien, że wrócę.
Wiem, że to złe, ale później dasz mi pokutę,
teraz posiedźmy w ciszy przez minutę.
 

 
Wiesz kiedy naprawdę kochasz?
Kiedy On sie do Ciebie nie odzywa,
odrzuca połączenia, nie odpisuje na sms'y,
a Ty nadal dzwonisz i piszesz.
Kiedy powoduje, że po Twojej twarzy spływają łzy,
a Ty nadal chcesz z Nim być.
Kiedy budzisz sie w środku nocy
obudzona przez koszmar
i masz ochotę napisać mu sms
'kocham. Przepraszam. Wróć', chociaż wiesz,
że i tak to nic już nie da.
Tak, Proszę Państwa, to nazywa się miłość.

Źle jest kochać kogoś ponad życie.
Wtedy nic już nie jest ważne, tylko ta Osoba.
Świat mógłby nie istnieć bez tej Osoby.
To dla Niej człowiek budzi sie codziennie rano.
 

 
Leże nie szlocham , znoszę próżni katusze. Ale czuje jak każda sekunda rozrywa mi duszę. Być tu muszę , dziś , jutro, pojutrze. Droga do wolności to przy pasku gada klucze. Chcę stąd uciec, robię to gdy zasypiam. Ale gdy się budzę raj znika. Czuję, że konam, choć z ran krew nie broczy. Czemu ciągle oddycham, chociaż świat się dla mnie skończył? Nie da mi ukojenia promyk słońca tego dnia. Nie da mi ukojenia światło księżyca tej nocy.



~Kali
 

 
Wróciłam z miasta. Wszystko jest już takie jakieś "świąteczne"... nie lubię.
Czemu nie lubisz świąt? To pytanie było mi zadawane niejednokrotnie.
Sama nie wiem czemu nie darze świąt sympatią. To było we mnie od małego.
Od dziecka byłam jakoś pesymistycznie nastawiona na święta.
One wyglądają ładnie-owszem-ale tylko w filmach.
Kolejny raz zastanawiam się nad sobą. Czytacie co nieco o mnie i komentujecie:
"zmień się". Co macie na myśli pisząc te słowa? O jaką zmianę Wam chodzi?
Niejednokrotnie pytałam sama siebie, co jest ze mną nie tak.
I wiecie, jakoś tak wszystko jest we mnie meeega pojebane ale dla mnie
to zwykła normalność. Ja nie widzę w swoim zachowaniu nic specjalnego.
Zlewam się w tłumie. Nie razi ode mnie idealnością, ale też nie jestem kompletnym
bezwartościowym zerem. Co więc jest nie tak?
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: Sama będziesz wiedziała kiedy czas się zmienić i zrobisz to tylko i wyłącznie dla siebie :) A ja lubię święta ... przypominają mi dzieciństwo... czas , który nigdy nie wróci ;(
  • awatar Gość: A ja powiem nie zmieniaj sie dla innych bo oni kiedys odejdą a Ty zostaniesz i nie bedziesz szczęśliwa po tej zmianie...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miałam dobry humor. Do czasu kiedy minęłam próg własnego domu zmarznięta i zmoknięta. Znów to samo. Ta głupia pustka. Ta martwa cisza w której nie potrafie (a może nie chcę?) sie odnaleźć. Wieczór to najlepsza pora do zadawania sobie bólu psychicznego, jak i fizycznego. Każa rana, nie ważne czy na ciele, czy w psychice wieczorem boli bardziej. Bo wieczor Prosze Państwa to specyficzna pora życia. Niby taka piękna, pełna zadumy i spokoju a z drugiej strony każdy wieczór boli coraz bardziej. Bo wieczor jest właśnie porą na cierpienie. Na krzyk naszych dusz o wolność, radość i pokój. Wieczor to pora modlitw do Boga o lepsze jutro, ktore i tak nie nastanie. O modlitwy o opieke nad ukochaną osobą, ktora Nas znienawidziła lub po prostu odeszła od Nas bez powodu. O modlitwy w prośbie o rozgrzeszenie. Tak wlasnie Prosze Państwa. Wieczor to chwila w której przynajmniej mi nie chce sie żyć.